Powrót
22.maja.2009
Roślinką być...
------------------------------------------------------------
Zadajemy sobie pytania odnośnie naszego życia jakie ono jest i czego możemy się od niego spodziewać... Żyjemy bo oddychamy, żywimy się, rozmnażamy? Ale czy takie życie kogoś satysfakcjonuje? Myślę że nie, myślę że każdy potrzebuje czegoś więcej niż życia jak roślinka pozostawiona w czasie i miejscu gdzie ludzkie cechy charakteru przestają mieć znaczenie...
Tak, czuje się jak roślinka i jakoś nie umiem tego zmienić. Chłopak którego kocham i za którym bardzo tęsknie nie potrafił docenić wagi tego uczucia. Ostatecznie czekam na jego "wyrok", osąd w którym powie mi czy będę dalej jak roślinka czy też rozwinę skrzydła i wzbije się wysoko ponad chmurami. Czy do mnie wróci? To pytanie zadaje sobie od wielu dni może i miesięcy. Kocham go z całych sił, nie wyobrażam sobie życia bez niego. "Przyjaciele" mi mówią jak marnie wyglądam ale czy można ich tak nazwać? Są tylko wtedy kiedy coś chcą a jak nie mam już im czego dawać zostawiają mnie samego by pożarły mnie wspomnienia i miłość do chłopaka, którego być może już nigdy nie zobaczę. Ludzie uwielbiają romantyczne historie, pełne wzlotów i upadków, cierpienia i samotności, ale to nic naprawdę nie znaczy w obliczu tego co dana osoba czuje.
Trzeba się rozwijać by nie stać się roślinką, marzyć i śnić. Trzeba iść do przodu, czasem poświęcając kogoś, bo taki jest dzisiejszy świat. Miłość nie istnieje jeżeli nie jest się ładnym i lubianym. Pamiętajcie że serce w dzisiejszych czasach się nie liczy i romantycy nie są tacy fajni jak kiedyś i pisze to z żalem bo jestem jednym z nich i usycham jak roślinka pozostawiona bez wody.
------------------------------------------------------------
Komentarze (1), Dodaj
1 komentarzy
Następne 1 Poprzednie
|
|
agnes.mylog.plsobota, 23.maja.2009, 17:48 85.222.88.229 |
|
Muszę powiedzieć, że masz piękny styl literacki.
|