17.stycznia.2007
"A tam gdzie miłość, tam podąża śmierć"
------------------------------------------------------------
Witajcie kochani... Ostatnio w moim życiu wiele sie dzieje, nawet mój pamiętnik zmienił adres. Cóż mportal pozostanie chyba wspomnieniem. Choć zostawiłem tam dobre 4 lata mojego życia opisanego w notkach to nie jest mi przykro, że opuszczam tamte wspomnienia. Dlaczego? Ostatnie 4 lata mojego życia to jakaś paranoja, mało kto może sie pochwalić tak wielkimi doświadczeniami, uczuciami, smutkiem oraz cierpieniem. Co ja z tego wyciągłem? Bardzo wiele! Nie zamierzam zapominać tego co było, lecz wręcz przeciwnie zamierzam wyciągnąć z tego wnioski, które już mają pewne odzwierciedlenie w teraźniejszości.

Dla tych co nie pamiętają poprzednich notek, którzy zaglądają tutaj pierwszy raz niech wiedzą, że nie ocenia sie człowieka po tym kim jest, lecz po tym co zrobił i co czuje. Nie powinienem siebie teraz oceniać, gdyż moje życie jeszcze nie dobiegło końca, ale śmiało mogę powiedzieć, że jestem człowiekiem jedynym w swoim rodzaju. Jak potoczy sie moje dalsze życie? Tego nie wie nikt... Powiem wam jedno: nasłuchujcie rytmu bicia waszego serca, ono wam wskarze droge i pozwoli prawidłowo wybrać. Ja swojego serca słucham codziennie i codziennie zmagam sie z trudnościami tego świata. Pokochałem kolejnego chłopaka, stało sie to o wiele za szybko, ale cóż serce musiało kogoś znów pokochać, by nakarmić sie kolejnym uczuciem. Czy wzajemnym? To jedynie czas może pokazać i tak naprawde jestem w jego niewoli. Ciekawe jak sie ma teroia względności Einsteina do miłości? Nic pustka...

Bartek wreszcie sie odezwał, myślałem że oszukał mnie, że kłamał mówiąc mi że sie mu podobam. Chłopak nie ma w sobie ani grosza romantyzmu, a jednak przyciąga mnie coś do niego... Jaki czar na mnie rzucił, że tak o nim myśle? To magia! Tak miłość to magia jaką poznaje człowiek będąc w dojrzałym wieku, ale czy aby napewno? Ja uważam że pomimo tego że mam 20 lat uczuciowo zatrzymałem sie na wieku 14 lat, kiedy to młodzi ludzie poznawają i uczą sie kochać siebie nawzajem. Dlaczego ja dopiero teraz to poznaje? Czy naprawde tyle złego musiało mnie spotkać abym teraz mógł zostać pokochanym? Nie wiem, nie jestem niczego pewien prócz tego, że Bartek daje mi szanse... Nie wiem czy robi to z litości czy z potrzeby kochania drugiej osoby? Ufam Mu! Ufam mojemu sercu! Wierze że miłość ma sens, że warto kochać kogoś kogo dopiero co sie poznało!

Czas zakończyć dzisiejszą notke, to co nazbierało sie w moim małym a jakże pięknym umyśle. Kocham Bartka i nic teraz tego nie zmieni, tak jak nic nie zmieni tego że kocham Pisaka, którego postanowiłem pogrzebać głęboko w moim sercu. Dozobaczenia przyjaciele!
------------------------------------------------------------
Komentarze (13)


Księga Aniołów
Zobacz skrzydełka innych
Odciśnij twe małe skrzydełko
Inne Aniołki
Oceny
Oceny-Porady-Blogowe
Oceny-Heleny

Przyjaciele
Daga
Sammael
Shout Of My Soul
Mell
Kirusia
Acree
Cruel Life


Zanim powstało niebo
2006
grudzień (1)

2007
styczeń (1)
marzec (2)
lipiec (1)
październik (1)

2009
maj (5)
czerwiec (4)

2010
marzec (1)


Copyright
Created by: Xellos
Pic by: Xellos
</html>